Rodzinne uroczystości vs Teściowa

Rodzinne uroczystości i zjazdy

Święta nie są jedynym czasem, kiedy rodzina zjawia się w domu w komplecie i mężnie zjeżdża do rodziny nawet z najbardziej odległych zakątków świata. Inna okazją są uroczystości rodzinne takie jak wesela, rocznica ślubi babci i dziadka czy rodziców, urodziny, chrzciny, komunie, bierzmowania i pogrzeby. Z tych wymienionych w większym gronie pojawiamy się wspólnie rodziną i to nawet czasem tą dalszą na pogrzebach. To dziwnie, ale nie potrafimy czasem nawet tak licznie przybyć na wesele, jak na pogrzeb. Wypada zatem wysnuć wniosek, że łączymy się wzajemnie w wypadku śmierci, co oczywiście pozytywnie wypada odnieść do rodzinnych więzi. W razie potrzeby jesteśmy obok siebie, umiemy się pocieszyć. Przyjemniejszą jednak sprawą są zjazdy urodzinowe, na których nie brakuje hałasu z powodu rozmów wszystkich ze wszystkimi w jednym czasie, ale i alkoholu, którego na polskim stole przy takich okazjach raczej nie brakuje. Inaczej sprawa wygląda na weselach, tutaj czasem nawet poznają się rodziny, które do tej pory się nie znały. Wujkowie podziwiają, jak wyrosły dzieci swojego rodzeństwa.

Teściowa

Teściowa to temat głęboki, odpowie chyba każdy. Przede wszystkim to pojęcie, które odnosi się do matki męża lub żony. Zazwyczaj teściową kojarzy się z negatywną postacią, która czyha tylko i wypatruje naszych porażek, by powiedzieć swemu dziecku, kogo sobie wybrało na życiowego partnera. Teściowe najwięcej narzekają, nie chcą pomagać przy dzieciach, wiecznie twierdzą, ze wiedzą najlepiej, co dla ich dzieci i wnuków jest najlepsze. Postać teściowej upowszechniła się i wsławiła szczególnie za sprawą licznych dowcipów na jej temat i szyderstw skierowanych w jej kierunku. Należy jednak pamiętać, że nie każda teściowa jest taka najgorsza, jak zwykło się o niej mówić. Są i takie, które chętnie zajmą się wnukami. Czasem bywa nawet tak, że są tymi lepszymi nawet od synowej. Teściowa zaczęła zatem funkcjonować jako pewien stereotyp, z którym tak właściwie trudno polemizować, bo tych pozytywnych stron lub tych lepszych teściowych jest zazwyczaj niewiele. Warto jednak, jeśli się ma teściową dobrą, chwalić ją w towarzystwie i tym samym obalać istniejące stereotypy.

Tagi: kłótnia, mama, rocznica, rodzice, rodzina, teściowa, wesele, zjazd

Dom i dzieci

Dom

Dom kryje w sobie wiele możliwych rozszyfrowań. Może być w pierwszej kolejności kojarzony jako budynek, w którym mieszka konkretna rodzina lub kilka rodzin i wówczas możemy na przykład mówić o domu – bliźniaku. Z pojęciem domu niezaprzeczalnie asocjuje pewna specyficzna atmosfera i nie chodzi o ciasta świąteczne czy inne potrawy, które właściwie wchodzą oczywiście w pole semantyczne tego słowa, ale o więź między członkami rodziny, którą wspólnie określa się również domem. Dom zatem to przede wszystkim rodzina, na którą składają się rodzice, czyli kochający się mąż z żoną i ich dzieci. Dla tych, którzy zostali wychowani bez jednego z rodziców, albo w stresie z powodu jakiś rodzinnych patologii dom będzie utożsamieniem pewnego zła i męki. W takim przypadku odoby wyrastające w nim będą starały się albo z niego wyrwać, albo zbudować w przyszłości swój własny, lepszy, by nie przypominał tego poprzedniego, gorszego. I nie chodzi wyłącznie o konstrukcję domu jako budynku, a właśnie o ową atmosferę w nim.

Dzieci

Dzieci są owocem miłości dwojga rodziców. Stanowią dopełnienie rodziny, bez którego często pojawiają się problemy. Model rodziny sprzed około trzydziestu lat związany był z małżeństwem w wieku około dwudziestu lat zarówno kobiety, jak i mężczyzny, ale i z dziećmi zaraz od razu po ślubie. Dziś taki wzór rodziny trochę się zdewaluował, dzieci kobiety rodzą taki przed, jak i po ślubie, co oczywiście nie znaczy, że wcześniej tak nie było. Na pewno mniej się o tym mówiło, bo mniej się o tym wiedziało, choćby nawet ze względu na słabo rozwiniętą modę mówienia o wszystkim w  mediach. Nie ulega wątpliwości, że dzieci to szczęście w rodzinie, choć na początku ich pojawienie się w każdym domu wiąże się oczywiście z krzykiem i wrzaskiem, nieprzespanymi nocami, wiecznymi kolejkami do lekarza. Zwykło się też mawiać, że małe dzieci – mały kłopot, duże dzieci – duży kłopot. Rzeczywiście na przykład licealiści czy gimnazjaliści przynoszą nowe problemy do domu: wagary, papierosy, narkotyki, bójki. Niemniej jednak kochamy swoje dzieci, bo są częścią nas.

Tagi: atmosfera, córka, dom, dzieci, mama, rodzina, syn, tata