Dom
Dom kryje w sobie wiele możliwych rozszyfrowań. Może być w pierwszej kolejności kojarzony jako budynek, w którym mieszka konkretna rodzina lub kilka rodzin i wówczas możemy na przykład mówić o domu – bliźniaku. Z pojęciem domu niezaprzeczalnie asocjuje pewna specyficzna atmosfera i nie chodzi o ciasta świąteczne czy inne potrawy, które właściwie wchodzą oczywiście w pole semantyczne tego słowa, ale o więź między członkami rodziny, którą wspólnie określa się również domem. Dom zatem to przede wszystkim rodzina, na którą składają się rodzice, czyli kochający się mąż z żoną i ich dzieci. Dla tych, którzy zostali wychowani bez jednego z rodziców, albo w stresie z powodu jakiś rodzinnych patologii dom będzie utożsamieniem pewnego zła i męki. W takim przypadku odoby wyrastające w nim będą starały się albo z niego wyrwać, albo zbudować w przyszłości swój własny, lepszy, by nie przypominał tego poprzedniego, gorszego. I nie chodzi wyłącznie o konstrukcję domu jako budynku, a właśnie o ową atmosferę w nim.
Dzieci
Dzieci są owocem miłości dwojga rodziców. Stanowią dopełnienie rodziny, bez którego często pojawiają się problemy. Model rodziny sprzed około trzydziestu lat związany był z małżeństwem w wieku około dwudziestu lat zarówno kobiety, jak i mężczyzny, ale i z dziećmi zaraz od razu po ślubie. Dziś taki wzór rodziny trochę się zdewaluował, dzieci kobiety rodzą taki przed, jak i po ślubie, co oczywiście nie znaczy, że wcześniej tak nie było. Na pewno mniej się o tym mówiło, bo mniej się o tym wiedziało, choćby nawet ze względu na słabo rozwiniętą modę mówienia o wszystkim w mediach. Nie ulega wątpliwości, że dzieci to szczęście w rodzinie, choć na początku ich pojawienie się w każdym domu wiąże się oczywiście z krzykiem i wrzaskiem, nieprzespanymi nocami, wiecznymi kolejkami do lekarza. Zwykło się też mawiać, że małe dzieci – mały kłopot, duże dzieci – duży kłopot. Rzeczywiście na przykład licealiści czy gimnazjaliści przynoszą nowe problemy do domu: wagary, papierosy, narkotyki, bójki. Niemniej jednak kochamy swoje dzieci, bo są częścią nas.
